Paczłorkowo

opublikowano: .

zdjcie

Dziś będzie pod znakiem patchworku. Projekt pedagogiczno - belidensowy skończony, więc czas najwyższy zabrać się do pracy, zwłaszcza, że oczekiwana przesyłka ze Stanów przyszła wczoraj. Coraz cześciej przeszkadza mi, że tutaj żyję. Po prostu realizowanie moich pasji zawodowych i... hobbystycznych wymaga wiele trudu, czasu i pieniędzy. I nie mówię tu o tym, że wszystko kosztuje, wymaga poświęconych godzin, dni, tygodni a nawet i lat spędzonych na ciężkiej pracy. Chodzi o prozaicze rzeczy tak jak dostęp do materiałów, które są niezbędne do wykonania wymyślonych przeze mnie prac artystycznych i nie tylko. Przykładami mogłabym sypać z rękawa. Wspomnę tylko, że od wielu lat w naszych sklepach nie ma... bawełny! Zwykłej, najzwyklejszej! Wszystko teraz nowoczesne ze streczem. Ciągnie się taka tkanina we wszystkie strony i faktycznie do szycia odzieży jest po prostu idealna. Ale do uszycia "prostego" paczłorku się po prostu nie nadaje. I jak realizowac projekty i "promować" tkaninę, która jest zaniedbana u nas w Polsce, jak musze się wykosztowywać na zagraniczne przesyłki :( A przecież tkanina to taka "babska" materia...miękka i kolorowa...przyjemna w dotyku... ciepła...dająca komfort i poczucie  bezpieczeństwa. Otulenie się w pled paczłorkowy, miekki, przyjazny dla ciała (bo z naturalnych tkanin! ) z kubkiem kawy czy herbaty i dobrą lekturą to wypoczynek, relaks i ładowanie baterii w zimne czy deszczowe dni. bardzo lubię...A uszyta z dobrych jakościowo tkanin przetrwa dziesiątki lat. Może być świetnym prezentem i zdobić wnetrza zarówno sypialnianie, salony i ogrodowe altany. Wracając do tematu, bo sobie ponarzekałam trochę ;) kilka pomysłów w głowie czeka od dłuższego czasu na realizację i oto nadeszła właśnie ta chwila. Na efekty bedzie trzeba trochę poczekać, ale obiecuję, że nie będzie to... dekada hahaha Postaram się w miarę szybko uporać z tymi pomysłami i sukcesywnie uchylać rąbka tajemnicy. Na razie trzymajcie kciuki :)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież